Ale nie wiesz tego. Chłopak mógł wpaść do jakiejś dziury
Albo zostać pożarty przez krokodyle. A jeśli złapali go psiarze? Nie zaczynaj. To Aborygen. Zasłaniasz się zwyczajami aborygenów, żeby nikt cię nie zranił. Tu nie chodzi o tę wyprawę? Uciekasz
Nie uciekam, kolego. – Ależ tak, bracie. Boisz się cierpieć jak wtedy, gdy umarła moja siostra. Pewnie nawet nie powiedziałeś Pani Szef, że ją kochasz? W twym sercu nie ma miłości. Nie ma tam nic. Żadnych marzeń, żadnej historii. Nic. Patrz, zgraja wojaków. To nasi? Nie, to Jankesi. Ale co oni tu robią
Gdy podpiszemy umowę, jeden z braci popłynie z panią na wyspę. Znów będzie pani ze swoim mieszańcem. Duma nie ucierpiała, lady Ashley? – Dzień dobry, Ivan. – Dobroje utro, Sarah. – Wyglądasz na zadowoloną Bo jestem. Dziś zabieram chłopca. Jutro opuszczamy Terytorium. To dobrze. Przyda mi się pokój. Ja też będę za tobą tęsknić. – Przepraszam za spóźnienie, Cath. – Zmiana, dziewczyny. – Rozmawiałaś z Neilem? – Tak. Umówiłam się z nim po zakończeniu zmiany. – Tak sobie myślałam. – O czym? O . Coś Odbieram sygnał z misji. Niebo nie jest już czyste. OFERTA ZAKUPU Skoro nie wykonujesz poleceń, to jak wykonasz rozkazy? Co się dzieje? Sarah. Poganiaczu. , gdzie Pani Szef? Jest w sztabie. Spotkamy się na Downs. Poganiaczu. ? Jest tam? – Sarah Ashley? – Za późno. Wpuśćcie mnie tam. Ja się tym zajmę. Zabierzcie stamtąd ludzi. – Zejdź mi z drogi – Dawaj. Uderz mnie. – To ci jej nie wróci. – Ona tam jest? Sarah. Tylko trupy lub konający mogą iść dalej. Masz jej nazwisko? Sarah Ashley. Co powiedziałeś? Na razie jeszcze pada. Teraz to co innego. Mamy Nullah. Przyszedłeś.
